§
← Wszystkie wpisy
Piotr Muszalski
Energetyka i region

Mieszkańcy popierają atom w Koninie. Miasto przyciąga wielkie inwestycje energetyczne

6 min czytania Piotr Muszalski

Mieszkańcy popierają atom w Koninie. To nie przypadek, że w tym samym czasie miasto staje się magnesem dla wielkich inwestycji energetycznych.

Koncepcyjna wizualizacja elektrowni jądrowej wygenerowana przez AI
Ilustracja wygenerowana przez AI. Wizja poglądowa elektrowni jądrowej, nie fotografia ani wizualizacja rzeczywistego projektu w Koninie.

Badanie opinii publicznej zrealizowane na zlecenie Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego, opisane 22 września 2026 r. przez Głos Wielkopolski, pokazuje coś, co jako ekspert obserwujący rynek energetyczny w naszym regionie od lat odbieram z dużym zainteresowaniem, choć bez zaskoczenia. Według przytoczonych wyników ponad 42 procent mieszkańców wschodniej Wielkopolski popiera budowę elektrowni jądrowej w Koninie, a 16,6 procent jest przeciw. Korzyści dla regionu przewiduje 45,4 procent respondentów, natomiast straty wskazuje 11,6 procent.

To nie oznacza jednomyślności ani rozstrzygnięcia o lokalizacji inwestycji. Odczytuję te wyniki jako ostrożny optymizm: mieszkańcy widzą szansę rozwoju, ale potrzebują także odpowiedzi na pytania o bezpieczeństwo, środowisko i przyszłość miejsc pracy.

W relacji Głosu Wielkopolskiego wicemarszałek Jacek Bogusławski zwraca uwagę na znaczenie kompetencji innych niż ściśle jądrowe. Przywołuje udział 70 procent pracowników potrzebujących takich umiejętności oraz doświadczenie osób z energetyki i górnictwa. Dla naszego regionu to ważny kierunek rozmowy: transformacja powinna wykorzystywać wiedzę ludzi, którzy od lat pracują przy infrastrukturze przemysłowej.

Dlaczego te wyniki nie są przypadkiem

Trudno czytać te dane w oderwaniu od planów Data Center Konin. W komunikacie z 9 września 2026 r. miasto poinformowało o podpisaniu przez Energę Obrót, Miasto Konin i Centralną Grupę Energetyczną SA listu intencyjnego dotyczącego dostaw energii dla centrum danych. Zapowiadana wartość projektu wynosi blisko 3 miliardy euro. Komunikat wskazuje dla pierwszego etapu szacowane zużycie energii 1 TWh i moc IT do 100 MW, a rozpoczęcie prac budowlanych przewiduje na początek 2027 roku.

Warto zachować precyzję: MW oznaczają tutaj moc infrastruktury IT, nie miarę wydajności obliczeniowej. Mówimy też o planowanej inwestycji i deklaracjach jej uczestników, nie o działającym już centrum danych.

Prezes CGE Jacek Kosakowski łączy w tym komunikacie rozwój sztucznej inteligencji z energetycznym potencjałem regionu, w tym z OZE. Prezydent Konina Piotr Korytkowski wskazuje z kolei, że duży odbiorca energii może stanowić dodatkowy argument za lokalizacją elektrowni jądrowej w mieście. To deklaracja i argument w dyskusji, a nie decyzja o budowie elektrowni.

W mojej ocenie centrum danych i potencjalna elektrownia jądrowa nie są więc dwoma całkowicie odrębnymi tematami. Łączy je pytanie o stabilną, przewidywalną energię, o możliwości sieci i o to, jak duże projekty mogą wzajemnie wzmacniać gospodarczy potencjał regionu. Nie oznacza to jednak, że realizacja jednego automatycznie przesądza o powstaniu drugiego.

Region, który staje się laboratorium polskiej transformacji energetycznej

Z perspektywy kogoś, kto na co dzień zarządza spółkami działającymi w obszarze operacyjnej obsługi instalacji OZE, magazynów energii i infrastruktury towarzyszącej, obserwuję w Koninie coś, co jeszcze kilka lat temu wydawało się odległą perspektywą. Region kojarzony przez dekady głównie z węglem brunatnym staje się miejscem rozmowy o całym spektrum nowoczesnej energetyki: od farm fotowoltaicznych i magazynów energii, przez wielkoskalowe centra danych, po potencjalną elektrownię jądrową.

Elektrownia jądrowa, fotowoltaika i magazyny energii na poglądowej ilustracji AI
Ilustracja wygenerowana przez AI. Poglądowe zestawienie energetyki jądrowej, fotowoltaiki i magazynów energii. Nie przedstawia istniejącej instalacji ani zatwierdzonego planu inwestycyjnego.

To rzadko spotykane połączenie ambicji inwestycyjnych, przemysłowego doświadczenia i infrastruktury związanej z dawnym zagłębiem energetycznym. Najnowsze badanie dokłada do tego ważny element: społeczną otwartość na duże projekty. Dostępność odpowiedniej mocy przyłączeniowej, gotowość sieci i warunki techniczne każdej inwestycji wymagają jednak osobnej oceny. Sama obecność infrastruktury nie zastępuje takiej analizy.

Taka skala planów rodzi także praktyczne pytanie: kto i jak będzie na co dzień dbał o to, żeby farmy PV, magazyny energii oraz instalacje towarzyszące centrum danych działały sprawnie, zgodnie z wymaganiami i z przejrzystą wymianą informacji z operatorami sieci?

Właśnie w profesjonalnej operacyjnej obsłudze i utrzymaniu instalacji energetycznych, czyli O&M i monitoringu SCADA, upatruję jednego z kluczowych ogniw tej transformacji. W spółkach, którymi zarządzam, w tym w ASO Energy PRO, obserwujemy zainteresowanie inwestorów, którzy rozumieją, że sama budowa instalacji to dopiero początek. Prawdziwa wartość projektu ujawnia się dopiero w wieloletniej, systematycznej eksploatacji.

Sama budowa instalacji to dopiero początek. O jej wartości decyduje również to, jak będzie działać przez następne lata.

Co dalej z tym poparciem

Przywołana publikacja wskazuje również liczną grupę respondentów bez wyrobionego zdania. Nie należy jednak utożsamiać odsetków odpowiedzi na różne pytania ani traktować ich jako jednego podziału wszystkich badanych. Najważniejszy wniosek pozostaje praktyczny: potrzebna jest rzetelna informacja, która pozwala ocenić zarówno szanse, jak i ryzyka.

Moim zdaniem powinniśmy docierać do mieszkańców z wiedzą o tym, co realnie dzieje się w energetyce w naszym regionie. Nie tylko o atomie, ale również o centrach danych, odnawialnych źródłach energii, magazynowaniu i sieciach. Trzeba jasno odróżniać działające obiekty od planów, listy intencyjne od wiążących decyzji oraz społeczne poparcie od spełnienia wymagań technicznych i bezpieczeństwa.

Im lepiej mieszkańcy zrozumieją wzajemne zależności tych projektów, tym łatwiej będzie przekuć dzisiejszy ostrożny optymizm w świadome, trwałe poparcie. Dla mnie właśnie na tym polega odpowiedzialna rozmowa o przyszłości Konina: na łączeniu ambicji z faktami i wielkich planów z codzienną pracą nad ich wiarygodnością.

Źródła i powiązane teksty

Autorski komentarz Piotra Muszalskiego, eksperta OZE. Ilustracje mają charakter wyłącznie poglądowy i zostały wygenerowane przez AI.

Piotr Muszalski EKSPERT OZE